O Autorce


Autorka bloga, mama najukochańszego synka, szczęśliwa żona „Pana Adama” i mentalny cynamon. Ogromna fanka starych, nikomu niepotrzebnych rzeczy do kuchni, maszyn do pisania oraz jazzu. Zaczytująca się marzycielka, najbardziej zamyślony kucharz, piekarz hobbystycznie, cukiernik z łakomstwa, fotograf z pasji i nienasycenia. Czekoladoholik.





O blogowaniu, fotografiach i całym tym zamieszaniu



Mała Prowincja” powstała jako dziecko moich marzeń o pięknym domu, pachnącym co rano świeżym chlebem, a wieczorem mlecznymi ciastkami. To także odskocznia od codzienności w garach, które są moim życiem ale i pracą.

Wypieki i organizowanie sobie dni w kuchni oraz swoim wymarzonym świecie rozpoczęłam prawie siedem lat temu, kiedy w moim życiu pojawił się Mikołajek. Od tego czasu zmieniło się absolutnie wszystko, zmieniłam się ja i moje podejście do przemijających dni. Czasami złe decyzje prowadzą do dobrych celów, a ja miałam to ogromne szczęście właśnie tego doświadczyć.

Przepisy spisane na blogu są zawsze sprawdzone, a zdjęcia mojego autorstwa. Fotografią kulinarną zajmuję się od 3 lat jako samouk i ogromna, wiecznie nienasycona barwami fantastka. Wyznaję zasadę prostoty oraz braku obróbki graficznej powstałego już zdjęcia. To co na planie zdjęciowym to w aparacie, a to co w aparacie to na blogu. Jedzenie i wypieki mają swoje naturalnie, cudowne kolory dlatego żal mi gubić je w Photoshopie ale,że piękno tkwi w szczegółach to sprawia to,że jestem niepoprawnym zbieraczem dziwnych przedmiotów, które stanowią tło lub asystują przy posiłku fotografowanym.





Krótko ...


               ...i na temat...

Gdybym miała w kilku słowach napisać jak odzwierciedlam na talerzu swoją wizję idealnych dań to napisałabym,że idealne dania nie istnieją. Istnieją za to oczekiwania. W momencie przygotowania , stylizowania i  serwowania dania mam przed sobą obiekt pożądany przez kubki smakowe osób, które to właśnie danie wybrały, dania idealnego na właśnie tą okoliczność.
Wybierając danie z karty menu sugerujemy się przede wszystkim składnikami jako częściami składowymi naszego wyboru i w duchu oczekujemy czegoś co już jest na naszych podniebieniach. Podołać tej wizji i tym oczekiwaniom jest trudno ale jeszcze trudniej przełamać je i mile zaskoczyć nową odsłoną tego co tak dobrze znamy, zamawiamy i pożądamy. I tym się lubię zajmować. 
Zawód kucharza daleko wykracza poza granice zwykłej pracy. To sposób na życie. W moim przypadku to nieustanne szukanie inspiracji, czytanie, pisanie, tworzenie swoich małych smacznych cudów. Nie ma dnia bez choćby jednego nowego przepisu czy inspiracji. Wydaje się to męczące ale kiedy kocha się to co się robi to nic nie jest uporczywe aż za bardzo.

Jesień. To moja ulubiona pora roku. Daje mi wszystko co tak bardzo uwielbiam : borowiki z rozmarynem, śliwki z czekoladą, cynamonowe mleko i alibi na siedzenie w łóżku, kiedy jest zimno i mokro. Stos książek, który uzbierał się w ciągu lata zostaje skonsumowany jeszcze przed listopadem. Jesień to również czas mojej wewnętrznej organizacji i nostalgii. Mgliste cele zaczynają nabierać barw w momencie kiedy poświęca się im więcej czasu.  Zmienia się również podejście do gotowania.

Kwintesencją mojego sposobu gotowania jest cytat :

„Prosto przed siebie nie można zajść bardzo daleko... „
Antoine de Saint-Exupéry – Mały Książę

Tak więc gotowanie jest zmienne. Zmienia się pora roku i dostępność produktów. Zmieniają się okoliczności i nastroje w kuchni. Zmieniam się również ja, ponieważ mam ciągłą potrzebę tych zmian.  Są one motorem napędowym rozwoju , a tym samym wyzwaniem, by podołać oczekiwaniom – również zmiennym. 

Da się tego nie lubić ale ja to lubię.

Więcej o mnie, choć troszkę nostalgicznie : KLIK



Na koniec:


Jeśli tu trafiłeś Drogi Czytelniku życzę Ci przyjemnej lektury i abyś odnalazł przepis,którego szukasz. Blog jest młodziutki dlatego zachęcam do pisania maili z zapytaniami o przepisy na konkretne wypieki lub dania, ponieważ posiadam ich bardzo dużo, a nie wszystkie znajdą się na blogu.

Prawa Autorskie:

Wszystkie zdjęcia i teksty zawarte na blogu "Mała Prowincja" są mojego autorstwa tak więc chronione prawami autorskimi (zgodnie z ustawą z dnia 4 Lutego 1994, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83). Jeśli podoba Ci się któreś zdjęcie lub tekst napisz do mnie z prośbą o udostępnienie.

Kontakt: katarzynasoczynska.kontakt@gmail.com


Smakowitego zaczytania!
Katarzyna Soczyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza. Trafił on do sprawdzenia. Pojawi się na blogu niezwłocznie :)